Autor

O autorze

Trzymając obie dłonie głęboko w kieszeniach sztruksów, szedłem powoli opustoszałym korytarzem obserwując własne buty, ślizgające się po wypastowanej posadzce. Zwinnie spłynąłem po schodach na parter, otworzyłem drzwi wejściowe i kiwnąłęm do stojącego już na zewnątrz Pawła, który niezgrabnie uniósł tylko rękę, w której trzymał dymiącego papierosa.

 

Odpaliłem mocnego Lucky’ego, zaciągnąłem się głęboko i spojrzałem na czarne, bezgwiezdne niebo. Następnie oparłem się o barierkę ochronną, otaczającą schody prowadzące do głównego wejścia jednej z warszawskich szkół.

 

Staliśmy tak przez chwilę, bez słów. Nie wiem o czym myślał Paweł. Ja odpoczywałem po godzinie wypełnionej zbyt wieloma słowami i zbierałem siły na kolejną. Taka praca – nauka metodą Callan’a. W końcu Paweł się odezwał.

 

‘Adam poszedł na studia.’

‘Adam?’ odparłem zaskoczony. Adam był jednym z tych lektorów, który nie musiał posiadać żadnego wykształcenia, aby uczyć angielskiego. Wychował się w Stanach i szefowa traktowała go jak native’a. ‘Na filologię?’

‘Tak.’ odparł Paweł. ‘Na uniwerek,’ dorzucił po chwili.

 

Zrobiłem zaskoczoną minę, ale nie komentowałem tego dalej. Paweł jednak najwyraźniej był tym bardziej poruszony niż ja.

 

‘Też robiłeś filologię?’ zapytał.

‘Właśnie kończę.’

‘A wcześniej studiowałeś coś innego?’

‘Tak, filozofię.’

 

Paweł spojrzał na mnie zdumionym wzrokiem. Mierzył mnie przez chwilę wzrokiem aż wreszcie wypalił.

 

‘Nie obraź się, ale nigdy nie słyszałem o czymś bardziej bezużytecznym.’

‘Mówisz o filozofii?’

 

Paweł pokiwał tylko głową, odwrócił się i resztę przerwy między lekcjami spędziliśmy w ciszy, powoli dopalając patyczki nikotynowe.

 

Odbyłem wiele podobnych rozmów w życiu. Ta konkretna jednak jako pierwsza przyszła mi do głowy kiedy zastanawiałem się jak opisać siebie w kilku słowach. Zarówno ja jak i Paweł napotkaliśmy osobę, która kieruje się w życiu diametralnie innymi wartościami. Dało mi to sporo do myślenia. Wreszcie dotarło do mnie, że nie rozumiem co napędza do życia ludzi takich jak Paweł. Dlatego czytam, słucham, rozmawiam i obserwuję; wszystko i wszystkich. Pragnę zrozumieć.

Marek Rocki