Fakty i Akty

‘Fakty i Akty’

Tytuł Oryginalny: Wag the Dog

Reżyseria: Barry Levinson

Obsada: Dustin Hoffman, Robert De Niro

Rok produkcji: 1997

 

Wychowałem się w domu, gdzie głównym punktem każdego wieczoru był dziennik telewizyjny. Z czasem, nazwy tego programu zmieniały się na wiadomości, fakty czy informacje. To bez znaczenia. Zasada jest jedna.

‘A jak różnica, czy to prawda? Jeśli podchwycą to media, to koniec.’

Kiedy moi rodzice wieczorem włączali telewizor, zakazane były rozmowy i komentarze. Nie wolno przeszkadzać bo właśnie nadeszło magiczne 30min, kiedy nowoczesne pudełko w salonie przekaże najważniejsze i najprawdziwsze informacje o otaczającym nas świecie.

Mijały lata. Technologia szła do przodu. Pojawił się internet. Przez pewien czas można było odnieść wrażenie, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. Nadchodzą czasy, kiedy każdy człowiek będzie miał nieograniczony dostęp do prawdy. Wszyscy będziemy mogli w końcu wiedzieć kto rządzi krajami, kto ustanawia prawa, kto został ukarany, czy obywatele są dobrze traktowani przez instytucje państwowe i prywatne, w jakim stopniu można zaufać policji, a także dowiedzieć się co nam faktycznie wolno, a co jest zakazane.

Moje pokolenie rzuciło się na www jak Reksio na boczek. Wysmarowaliśmy sobie policzki tłuszczem, napchaliśmy brzuchy i zadowoleni położyliśmy się spać. A dokładnie mówiąc, pozwoliliśmy na to naszym umysłom. Czemu?

Nie trwało to długo, aż media głównego nurtu, wraz z rządami i korporacjami, przejęły większość informacji dostępnych w internecie. Przez pewien czas byłem z siebie dumny, że przestałem oglądać TV. Dzisiaj sam już się często łapię na tym, że pewnych informacji nie potrafię zweryfikować samodzielnie. Ogromne instytucje tak bardzo troszczą się o moją psychikę, że dostęp do prawdziwych informacji został schowany za szeregiem zamków, które nie każdy potrafi otworzyć.

‘Fakty i Akty’ to ekranizacja pewnych technik jakie z pewnością stosowane są od lat, aby ustrzec społeczeństwo przed poznaniem prawdy. Oczywiście jest to tylko film, więc musi zawierać fabułę, która nas porwie, zszokuje, przerazi i wywoła ekstremalne emocje. Tak działa ta branża. Jeżeli film nie wywołuje emocji, to nie odnosi sukcesu. Łzy, przekleństwa i zaciśnięte pięści są konieczne do zarabiania milionów. Nasza rzeczywistość jednak, nie musi wyglądać tak ekstremalnie. I zwykle jest o wiele ‘nudniej’, aczkolwiek nie jest bezpieczniej.

Czym jest kłamstwo? Czy wystarczy zbudować zdanie przeczące, żeby uniknąć pomówień? Jak wyszedł na tym chociażby Clinton, mówiąc ‘nie uprawiałem seksu z tą kobietą’? Czy nasze cudowne media i rządy w ten sposób unikają odpowiedzialności za swoje słowa i czyny? Nie. Kłamstwo to bardzo skomplikowane narzędzie, które dzięki dostępnym nam technologiom i osiągnięciom w dziedzinach psychologii i lingwistyki, okazuje się być szalenie skuteczne i nie zawsze łatwo rozpoznawalne.

‘Komuś trzeba ufać.’

To słowa mojej mamy, kiedy powtarzałem, że nie wierzę w informacje podawane w wiadomościach czy faktach. I bardzo możliwe, że właśnie to nasze pragnienie zaufania komuś jest jedną z głównych przyczyn, czemu oddajemy nasze mózgi na usługę wielkim instytucjom. Zaczynamy od cyferek podanych na batoniku w sklepie, a kończymy z wypranym myśleniem, wpatrzeni w ogromne czerwony litery na brukowcu, kolejną reklamę pigułek na zatwardzenie, przesycony strachem wieczorny program o wypadku w podwarszawskiej miejscowości, czy rzetelne informacje wypływające z ust światowej sławy ekspertów i pragnących naszego dobra polityków.

I wcale dzisiaj nie musimy oglądać TV, żeby się na to wszystko dać złapać. My, ponieważ mówię również o sobie.

Jakim cudem wszystkie media zawsze trąbią całymi dniami o tym samym? Jak to jest, że setki i tysiące reporterów docierają tylko do małej garstki informacji o naszym świecie? Czy naprawdę na planecie gdzie mieszkają miliardy ludzi, tak niewiele się dzieje? Ja się zawsze zastanawiam, co mój rząd nowego wymyślił kiedy media trąbią całymi dniami o pożarach w Australii czy Kalifornii. A potem budzę się następnego ranka z nadzieją, że teraz to już chyba wszyscy przestaną oglądać TV czy subskrybować korporacyjne media w necie. Tak. Ja wiem. Niezależne media sieją tylko paranoję. Ja wiem. Zaraz machną nam reportaż o reptylianach czy chemtrails. Wolimy więc trzymać się od tego z dala. Nie mamy wyjścia, kogo słuchać. Czyżby? A może zacząć od słuchania samego siebie?

Polecam obejrzeć ten film i zadać sobie pytanie ‘skąd pobieram informacje o otaczającym mnie świecie?’. Doskonale będziesz wiedział, jakie będzie kolejne.