Pros a bedzie ci dane

‘Proś, a będzie ci dane.’

Autor: Jerry i Esther Hicks (Nauki Abrahama)

Tytuł oryginalny: ‘Ask and it is given: Learning to manifest your desires’

Data publikacji: 2005r.

 

Trzymałem się mocno poręczy i, jak przez mgłę, obserwowałem przemykające przed moimi oczami budynki i samochody. Zatłoczony tramwaj tym razem nie stanowił dla mnie żadnego problemu. Po głowie chodził mi dialog, który przed chwilą odbyłem ze swoim byłym już szefem.

‘Odchodzę.’

Chwila ciszy. Jego oczy pozbawione były gniewu; zdawały się raczej szukać zrozumienia.

‘Panie Marku,’ zaczął, ‘znamy się już od lat. Szanuję Pana za te wszystkie lata współpracy i nie zamierzam kwestionować Pańskiej decyzji.’

Poczułem, że robi mi się gorąco. W takich chwilach zawsze mam wrażenie, że cała twarz mi płonie, a w szczególności mój nos.

Szef mówił dalej.

‘Domyślam się, że ma Pan swoje powody i, znając Pana, również plany na to, co dalej. Chciałbym jednak zapytać czy z mojej strony mogę zrobić coś, aby zmienić Pańską decyzję.’

W tramwaju zaczynało robić się gorąco. Rozejrzałem się wokół i zrozumiałem powód. Zaczynało brakować dla wszystkich miejsca. Bez wielkiego zdziwienia, odwróciłem się z powrotem w kierunku okna. Doskonale znane mi ulice i budynki dalej migały przed oczami. Czułem wewnątrz ogromny smutek. Nie byłem w stanie się okłamywać, a tak bardzo próbowałem. Wmawiałem sobie, że są tysiące możliwości; że okazje będą napływać lawinami; że to dopiero początek mojego wspaniałego i całkowicie niezależnego życia.

Nie wierzyłem w to jednak ani trochę.

Kilka miesięcy później moja depresja sięgnęła zenitu. Straciłem wszystko, włącznie z dobrymi relacjami. Bałem się odbierać telefon i otwierać skrzynkę na listy.

Wszystko to wydarzyło się jakieś siedem lat temu. Od tego czasu wiele zmieniło się w moim życiu, a piszę o tym tutaj dlatego, że książka ‘Proś a będzie Ci dane’ była pierwszym promykiem nadziei jaki pojawił się w moim życiu podczas głębokiej depresji.

Nie pamiętam już kto mi ją zaproponował. To w tej chwili bez znaczenia. Wierzę, że sam również zrobiłem w życiu coś dobrego dla innych. Książka ta została mi przysłana ze świata niefizycznego i całkowicie zmieniła moje spojrzenie na świat i otaczających mnie ludzi. Dzisiaj inaczej już interpretuję wydarzenia. Inaczej również postrzegam własną moc wpływania na swoje życie.

Prawo Przyciągania, które zostało bardzo dokładnie wytłumaczone w tej książce, dla mnie jest niekwestionowalne. Doświadczyłem go zarówno kiedy byłem na dnie, jak i po wydostaniu się na powierzchnię. Jeszcze długa przede mną droga, zanim dotrę na wyżyny, ale dzisiaj mam już świadomość w jaki sposób funkcjonuje nasz świat. Drabina emocjonalna potrafi zdziałać cuda i wiem to po sobie. Aby nie być gołosłownym, chciałbym teraz opowiedzieć o moim doświadczeniu, które bardzo różni się od tego opisanego powyżej.

Spędziłem wiele lat w samotności. Odtrącony, nie wierzyłem już w miłość i czyste intencje innych ludzi. Kiedy jednak zacząłem wychodzić z depresji – między innymi dzięki tej książce – pojawiło się w moim sercu ogromne pragnienie, którego nie potrafiłem stłumić. Pewnego dnia poproszono mnie, abym je zapisał, a kartę zawiesił na ścianie.

Patrzyłem na te słowa dniami i tygodniami. Nigdy nie czułem smutku czy bólu. Zawsze jasne dla mnie było, że to pragnienie jest całkowicie zgodne z moimi uczuciami. Nie wiedziałem w jaki sposób mogłoby zostać zrealizowane. Może też dlatego nie potrafiłem się tym zamartwiać. Nie mając absolutnie żadnego wpływu na uczucia innych ludzi, zostawiłem to sferom niefizycznym.

Mijały dni i tygodnie. Największa zmiana jaka we mnie w tym czasie zaszła to pojawienie się chęci do życia. Ciężko to wytłumaczyć, ale po prostu chciałem żyć. Pragnąłem jeździć na rowerze, czytać książki, spotykać się ze znajomymi i po prostu cieszyć się życiem. I właśnie tak żyłem, z dnia na dzień.

Pewnego dnia usłyszałem wyznanie, które napędziło do moich oczu łzy szczęścia. To prawdziwe, najszczersze wyznanie, wielokrotnie już potwierdzone przez życie. Prawo Przyciągania dało o sobie znać najpiękniejszymi słowami jakie zna ludzkość. ‘Kocham Cię’