Dzieci Darwina

Dzieci Darwina / Radio Darwina

Może nam się wydawać, że w naszych czasach ludzkość osiągnęła już szczyt rozwoju, a przed nami znajdują się już tylko stany duchowe. Tak wiele mówi się dzisiaj o wyższych poziomach gęstości, które mają oferować głębsze zrozumienie istnienia, duszy, miłości i wszelkich innych pojęć, które wielu z nas tak bardzo pragnie pojąć. Wybiegamy daleko naprzód naszymi myślami, pragnieniami, snami i czasem zapominamy, że być może jeszcze nie wszystko odkryliśmy jako istoty obleczone w fizyczne ciała.

Radio Darwina i Dzieci Darwina to jedna opowieść, napisana przez amerykańskiego pisarza imieniem Greg Bear, która ukazała się w dwóch osobno opublikowanych książkach, w których autor nie daje nam gotowych odpowiedzi, ale raczej zadaje całe mnóstwo pytań.

Czy ewolucja człowieka dobiegła już końca?

Jak potraktujemy nowsze ‘wersje’ człowieka, kiedy pojawią się wśród nas?

Czy będziemy bronić dotychczasowego zrozumienia, kim jesteśmy, czy raczej powitamy nieoczekiwane zmiany z otwartymi ramionami?

Na czym będą polegać zmiany w kolejnej ‘odmianie’ człowieka?

I wreszcie, czy będzie to proces naturalny, czy może wynikający z pewnej niespodziewanej interwencji spoza znanej nam części wszechświata?

Przyznam szczerze, że kiedy książki te trafiły w moje ręce, jeszcze nie zadawałem sobie tych pytań. Dzisiaj nie jestem już w stanie o nich zapomnieć. Chciałbym powiedzieć Wam, czemu.

Przez wiele lat żyłem w przeświadczeniu, że człowiek jest istotą boską, stworzoną na obraz pewnej doskonałej i nieomylnej istoty, która pragnęła możliwości wyrażenia swojej przeogromnej miłości. Kiedy przemogłem się jednak, aby przeczytać dzieło Karola Darwina, w którym rozważa on teorię ewolucji i naturalną selekcję, poprzednie tłumaczenia o naszym pochodzeniu przestały trzymać się kupy. Dało mi to dużo do myślenia. Skoro już raz zdarzyło mi się zakwestionować własne zrozumienie tej kwestii, czy wydarzy się to kiedyś po raz kolejny? I kolejny?

Czy starczy czasu, aby dotrzeć do tej ostatniej informacji, która faktycznie okaże się prawdziwa? A może każdy jest w błędzie. Co, jeśli człowiek nadal jest tak niedoskonałym stworzeniem, że zrozumienie kwestii jego pochodzenia w ogóle znajduje się daleko poza zdolnościami wszystkich naszych zmysłów – wzmocnionych nawet przez sztuczną inteligencję? Czy szukanie w ogóle ma sens? Czy może raczej powinniśmy zająć się tym co rośnie na ziemi i szumi pośród drzew? Czy nie przyniesie nam więcej wartości spoglądanie sobie w oczy i słuchanie tego, co na ustach i tego, co w sercu?

Dzisiaj przyznam, że często jestem rozdarty rozważając, co jest ważniejsze. Umysł chciałby poznać więcej. Serce chciałoby więcej poczuć. Może to tylko ten mój Wodnik – towarzysz z gwiazd – czasem mocniej pociąga za sznurki i zmusza do spoglądania w niebo, gdzie zdaje się, że pewnego dnia znajdę tę ostatnią już odpowiedź.

Poniżej zamieszczam linki do kupna tej książki w postaci w jakiej aktualnie udało mi się ją znaleźć – zdaje się, że ‘Radio Darwina’ w tej chwili nie jest dostępne w języku polskim. Będę jednak starał się to monitorować.